Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany:
Sob 22:32, 29 Kwi 2006 |
 |
|
|
 |
|
 |
Gość
|
Wysłany:
Sob 23:00, 29 Kwi 2006 |
 |
No ładnie alucard... chociaz sam byś pomyślał. A tak wszedłeś na stronkę z której wziąłem zagadkę i wystawiłeś nową SAMEMU KOPIUJĄC BEZCZELNIE OPIS ROZWIĄZANIA TEJ MOJEJ i uniemożliwiając zabawę innym.. powinszować, powinszować...
|
|
|
|
 |
Lt. Cmdr. Geordi LaForge
Brat/Siostra (niemalże RODZINA)

Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 19:49, 30 Kwi 2006 |
 |
blisko jesteś, ale jeszcze nie to...
sorry Alucard że w twoim poście, ale- mr. nie musisz się powtarzać, Alucard by zauważył, jak coś przypomnij mu na pw. Poza tym skasowałam kilka offów. I proszę Alucarda aby nie kopiował odp z neta. Tyle ode mnie. Fantas
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 20:22, 30 Kwi 2006 |
 |
19, błąd liczenia w pamięci skutkiem mechanicznego myślenia analogicznego, ale zgadlem.
|
|
|
|
 |
Lt. Cmdr. Geordi LaForge
Brat/Siostra (niemalże RODZINA)

Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:51, 30 Kwi 2006 |
 |
a podaj tok myślenia, bo odpowiedź jest i tak nieprawidłowa
[link widoczny dla zalogowanych] - turki zhackowały
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 20:56, 30 Kwi 2006 |
 |
Ożeszkuuuuu!
No dobra, pewnie coś popierdolilem przez to moje narwaństwo w obliczaniu.
Okej najpierw Atos idzie na drugi brzeg z Portosem =10 minut + 1 na powrót
Potem Atos idzie z Dartagnanem =5 minut +1 na powrot w sumie 17 minut
Potem Atos idzie z Aramisem 2 minuty i juz nie wraca po nikogo, wszyscy są na brzegu w sumie 19 minut
|
|
|
|
 |
Lt. Cmdr. Geordi LaForge
Brat/Siostra (niemalże RODZINA)

Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:59, 30 Kwi 2006 |
 |
o 2 za dużo
patrz:
Atos idzie z Aramisem - 2
Atos wraca - 1
Dartagnan idzie z Portosem - 10
Aramis wraca ze świeczką - 2
Atos idzie z Protosem - 2
w sumie 17
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Suboshi
Brat/Siostra (niemalże RODZINA)

Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 2525
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z miłości rodziców ^^
|
Wysłany:
Nie 21:14, 30 Kwi 2006 |
 |
OMG. Racja.
ekhm, ekhm. przypominam się. Fantas
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Pon 22:59, 01 Maj 2006 |
 |
Takie odpowiedzi nic nie wnoszą, przyznaję rację fantasmagorii. Apel: mniej offtopu jeśli można, część tych odpowiedzi nie jest w żadnej mierze potrzebna. A teraz koniec a propos offtopu i wracając do tematu kolejna zagadka:
W pewnym pokoju na dywanie leżą John i Merry. Są martwi. Nie ma krwi. Dywan jest mokry i lezą na nim szkla. Okno jest otwarte, a policjant umorzył śledztwo. W jaki sposób zgineli?
|
|
|
|
 |
Phoeniks
Gość
|
Wysłany:
Wto 23:19, 02 Maj 2006 |
 |
Odpowiedź jest banalna, byli rybkami :p
Ja tez coś mam:
Jesteś kierowcą autobusu.
Na pierwszym przystanku wsiada pięć osób.
Na drugim wysiadają dwie i wsiada jedna.
Na kolejnym wysiadaja trzy osoby i wsiada siedem.
Na następnym wysiadają dwie osoby i nikt nie wsiada.
Teraz wysiada osiem osób i wsiada dwanaście.
A oto pytania do zagadki:
1 Ile było przystanków?
2 Jak sie nazywa kierowca?
|
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany:
Śro 1:21, 03 Maj 2006 |
 |
Pytanie było w jaki sposób zgineli, ale pokazałeś ogólny zarys więc wybaczam
więc i ja mogę wybaczyć tego twojego offtopa
|
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany:
Śro 18:27, 03 Maj 2006 |
 |
przystankow bylo 5 a kierowca to ja czyli Olcia nazwiska nie podam kto zna ten zna
|
|
|
|
 |
Suboshi
Brat/Siostra (niemalże RODZINA)

Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 2525
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z miłości rodziców ^^
|
Wysłany:
Czw 10:34, 04 Maj 2006 |
 |
Co do zagadki Mr.Death...ja tam pomyślałam, że się opili  zbytnio A bytelka się stłukła przy upadku tego, który ją trzymał.
Ale Phoenix podał rozwiązanie.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Pią 20:55, 05 Maj 2006 |
 |
Mieszkańcy małej wioski Tollham Nuthen noszą dwa nazwiska - nazywają się mianowicie albo Washington, albo Longbow.
Każdy Washington zawsze mówi prawdę, każdy Longbow zawsze kłamie.
Ostatnio odwiedziłem Tollham Nuthen i spotkałem trzech mieszkańców tej wioski. Zapytałem ich:
- Kim jesteście: Washingtonami czy Longbowami ?
Pierwszy odpowiedział:
- Wszyscy jesteśmy Longbowami.
Drugi powiedział:
- To nieprawda, tylko dwóch z nas jest Longbowami.
Trzeci odpowiedział:
- I to też nie jest prawda.
Kim był ten trzeci: Washingtonem czy Longbowem?
|
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 0:07, 07 Maj 2006 |
 |
Ha tym razem coś takiego z lekką nutką filozofii:
Dwóch mędrców się kłóciło. Jeden uważał że najładniejsze są róże, a drugi że tulipany. Który miał rację?
|
|
|
|
 |
|